środa, 15 października 2014

Dlaczego niektórych klientów usilnie odsyłam do konkurencyjnych agencji detektywistycznych?

Już kiedyś coś na ten temat wspominałem ale muszę to wyraźnie napisać po dzisiejszym spotkaniu (i wcześniejszych też).

A więc gdy mam klienta, który:

- usilnie twierdzi, że wie lepiej jak działać i jakie zastosować środki,
- chce zdobyć dowody do sądu poprzez podsłuchiwanie przez ścianę w hotelu lub zakładania kamer na drzwiach wejściowych, furtkach itp
- mocno negocjuje ceny,
- ma "doświadczenie"  w działaniach detektywistycznych bo często ogląda serialowych detektywów a  odcinki Malanowskiego to nawet nagrywa,
- nie może pojąć, że jak detektyw czegoś takiego nie może jak wejście do pokoju hotelowego "z buta" i wykonanie zdjęć,
- ma większe "doświadczenie" w sądowych sprawach rozwodowych niż ja,
- chce negocjować (czyt. szantażować) męża "nie dawaniem dzieci",
- nie rozumie, że nie będę w stanie prześliznąć się przez rury kanalizacyjne :) :) :)

to wysyłam ich do pewnej agencji, której nazwę znajdziecie w innych postach. Oni obiecują wszystko.

Na szczęście od 8 lat pracuję w tej branży i mam dużo zleceń. Jeśli drodzy klienci zauważycie, że zacząłem akceptować Wasze "pomysły" to będzie to oznaką spadku ilości zleceń ale wtedy odpuszczę sobie robienie chałtury detektywistycznej  i założę straganik z warzywami.


Koniec.Kropka.


tagi: konkurencja detektywistyczna#agencje detektywistyczne warszawa#umowy detektywistyczne#cennik usług detektywistycznych#


1 komentarz:

  1. Dobrze wiedzieć, że w branży są jeszcze tacy ludzie :) Trzeba znać swoje możliwości i oczywiste ograniczenia. Zamiast mydlić ludziom oczy, należy postawić sprawę jasno i spróbować wytłumaczyć na czym polega nasza praca, ale niestety nie każdemu się da. Chyba zawsze znajdzie się klient "mądrzejszy" od wszystkich innych na tym świecie i nic na to nie poradzimy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń