sobota, 8 listopada 2014

Czy detektyw może wejść na posesję? Czy detektyw może wejść do mieszkania

Wiele osób zadaje powyższe pytania w internecie a także przy podpisywaniu ze mną umów. 

Poniżej rozważenia na ten temat pochodzące z mojej pracy magisterskiej na studiach prawniczych Tytuł pracy: "Odpowiedzialność karna prywatnego detektywa ...."

Art. 193. Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.[1]
Przepis art. 193 KK jest obecnie wyrazem ochrony wartości konstytucyjnych i prawno-międzynarodowej związanej z przestrzeganiem standardu ochrony podstawowych praw wolności człowieka. W art. 50 Konstytucja RP znajduje się zapis, że nienaruszalność mieszkania może być zakłócona jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony. Natomiast Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r. w art. 17 określa, że Nikt nie będzie poddany arbitralnej lub bezprawnej ingerencji w jego życie prywatne, rodzinne, mir domowy, oraz Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji.
Strona przedmiotowa czynu polega na wdarciu się do cudzego domu, mieszkania lub innej chronionej przestrzeni, wbrew woli dysponenta danego pomieszczenia, Wdarcie się oznacza przełamanie woli osoby uprawnionej, akcent jest położony na zachowanie się sprzeczne z wolą uprawnionego, a nie na fizyczne przełamanie przeszkody. Przełamanie woli oraz zastosowanie siły fizycznej może wystąpić łącznie, gdy sprawca wdarł się do przestrzeni chronionej przy użyciu przemocy. W tej postaci jest to przestępstwo materialne z działania. [2]
Warto wspomnieć, że wola ta może być wyrażona w sposób dosłowny lub dorozumiany, przykładowo przez umieszczenie tablicy informującej o zakazie wejścia na teren posesji prywatnej, zamknięcie pomieszczenia na klucz, ogrodzenie terenu płotem, nawet symbolicznym, czy choćby drutem pod napięciem.[3]
W przypadku pomieszczeń nie pełniących funkcji użyteczności publicznej, czyli przede wszystkim domów i mieszkań, wdarciem się jest każde wejście do tych pomieszczeń osoby obcej, jeżeli nie uprzedzi ona o swoim zamiarze osób znajdujących się wewnątrz (pukaniem czy dzwonkiem do drzwi), nawet gdyby te drzwi były otwarte na oścież. Można bowiem przyjąć, że mieszkający mają ex definitione wolę, by nie być nachodzonymi przez obce osoby.[4]
Osoba uprawniona w komentowanym przepisie to taka osoba, która ma prawo do dysponowania danym miejscem w taki sposób, że dla osób trzecich jest to miejsce cudze. Prawo to może wynikać przede wszystkim z norm dotyczących własności, ale także użytkowania, służebności, posiadania (prawa rzeczowe) oraz najmu, dzierżawy, dożywocia (zobowiązania), a nad to z norm prawa lokalowego i spółdzielczego. Zgodnie z art. 193 KK, osobą uprawnioną będzie także osoba upoważniona przez głównego dysponenta danego miejsca do decydowania o tym, kto może w danym miejscu przebywać. Taką osobą może być sąsiad, dozorca lub członek rodziny.[5]
W doktrynie prawa pewne wątpliwości wzbudza zagadnienie czy przepis ten chroni jedynie osoby fizyczne, czy też można go zastosować wobec lokali i terenów publicznych. W uchwale SN z dnia 13 marca 1990 r. (syg. akt V KZP 33/89, OSNKW 1990, nr 7-12, poz. 23) skład sędziowski stwierdził: Pokrzywdzonym przestępstwem, o którym stanowi art. 171 § 1 k.k [obecnie art. 193 kk ] może być także osoba prawna, instytucja państwowa lub społeczna, choćby nie miała osobowości prawnej. [6]
Od strony podmiotowej przestępstwa naruszenia miru domowego może być popełnione wyłącznie umyślnie, zarówno w zamiarze bezpośrednim, jak i ewentualnym. Sprawca musi mieć bowiem świadomość, że wdziera się lub nie opuszcza miejsca będącego pod ochroną art. 103 KK (tj. miejsca cudzego).[7]
Przykładem działań niezgodnym z prawem i naruszeniem art. 193 KK jest głośna akcja biura detektywistycznego byłego prywatnego detektywa Krzysztofa R. w której to grupa około 200 ochroniarzy wkroczyła na teren upadłej Rafinerii Glimar w miejscowości Strzyżów, powiat Gorlicki, województwo podkarpackie. Krzysztof R. wraz z dyrektorem jego biura Leszkiem J. usłyszeli zarzuty sprawstwa polecającego w dokonaniu siłowego wejścia na teren rafinerii celem przejęcia zakładu dla nowego właściciela. W akcie o oskarżenia w sprawie II 1 K 194/13 czytamy, że obejmuje on zarzuty z art. 18 §1 kk (Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i porozumieniu z inną osobą, ale także ten kto kieruje wykonanie czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu) w zw. z art. 193 kk, w zw. z art. 191 §1 kk (Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3) w zw. z art. 11 § 2 kk (jeżeli czyn wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy karnej, skazuje za jedno przestępstwo na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów.[8]
      Sędzia Sądu Rejonowego w Nowym Sączu,wydając wyrok (nieprawomocny na dzień 25 czerwca 2014) skazujący Krzysztofa R. i Leszka J., uzasadniała, że wejście na teren rafinerii polegało na przepchnięciu bramy i wtargnięciu grupy agresywnych, gwałtownych ludzi, którzy następnie stosowanie przemoc wobec osób broniących zakładu. [9]
            Sędzia podkreśliła., że wystarczyło się zwrócić o klauzulę wykonalności dla podmiotu uprawnionego, któremu sąd udzielił zabezpieczenia i udać się, ale nie na Policję, nie do podmiotu prywatnego, któremu płaci się pieniądze, nie do biura doradczego, ani do biura detektywistycznego. Należało się udać do komornika. W państwie polskim organem uprawnionym do egzekucji orzeczeń sądowych jest komornik. Organem egzekucyjnym w Polsce nie jest oskarżony Krzysztof R., jego biuro, ani Leszek J. Nie ma zgody na to, aby organ prywatny mógł pełnić rolę nie tylko organu egzekucyjnego, ale rolę sądu rozstrzygającego spory prawne pomiędzy różnymi podmiotami.[10]

Dalsze rozważania można toczyć nad odpowiedziami na pytanie, czy naruszeni miru domowego dotyczy także detektywa, który je narusza  wchodząc do budynku mieszkalnego aby zapobiec przestępstwu? - będę się starał na to odpowiedzieć w dalszych postach, tak samo jak na pytanie "Czy detektyw może ponieść odpowiedzialność karną z tytułu naruszenia dóbr osobistych gdy wykona zdjęcia parze przebywającej w prywatny mieszkaniu? 


[1] KK
[2] T. Bojarski (red.). Kodeks karny Komentarz, wyd. LexisNexis, Warszawa 2013, s. 511
[3]  J. Giezek (red.), Kodeks Karny, Część szczególna, wyd. Lex a Wolters Kluwer business, Warszawa 2014  s. 491-492
[4] J. Giezek (red.), Kodeks ..., op.cit., s. 492
[5] A. Grześkowiak, K. Wiak, Kodeks Karny, Komentarz, wyd. C.H.Beck, Warszawa 2014, s. 750
[6] Uchwała SN z dnia 13 marca 1990 r.,(syg. akt V KZP 33/89, OSNKW 1990, nr 7-12, poz. 23)
[7] A. Grześkowiak, K. Wiak, Kodeks…,op. cit., s. 751
[8] Dane za stroną http://www.gorlice24.pl/3,Z_zycia_Gorlic.htm?id=4807, data pobrania 02.07.2014
[10] Idem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz