niedziela, 29 listopada 2015

Stawki usług detektywistycznych - jak czytać umowę detektywistyczną?



Korzystając z uprzejmości kolegi detektywa z innego województwa niż mazowieckie, miałem (nie) przyjemność przeczytania umowy detektywistycznej.

Moja uwagę przykuł zapis:

- "z tytułu zlecenia Zleceniodawca wpłaca zaliczkę w kwocie 1 tys zł...."
- "jeżeli w trakcie realizacji zlecenia okaże się, że jego koszt przekracza zaliczkę, Zleceniodawca będzie o tym fakcie poinformowany....."

Czy nie wydaje się Wam to dziwne? Dziwne tym bardziej, że w dalszej części umowy nie ma napisane co w kwocie zaliczki Detektyw na wykonać. Czy tylko podjechać i popatrzeć na męża klientki, czy może obserwować go 5 godzin? Kiedy ta kwota zaliczki ma się skończyć?

Uważam, że godzinowe rozpisanie kosztów usługi detektywistycznej jest lepsze dla klienta, bo wtedy wie co, gdzie i za ile.
Ewentualnie można wpisać koszt ogólny ale szczegółowe rozpisanie będzie konieczne.

Detektyw Warszawa
Krzysztof Matyszczak
www.prywatnydetektyw.waw.pl

środa, 11 listopada 2015

Poszukiwanie osób zaginionych - artykuł jeszcze raz.

Poszukiwanie osób zaginionych

TO ŻMUDNA PRACA A NIE CYRK





Wywiad z detektywem Krzysztofem Matyszczakiem z biura detektywistycznego Femina,

Do czego prywatny detektyw ma prawo, a do czego nie ma, prowadząc sprawy zaginięć osób?

Uprawnienia detektywa, czy to w sprawach zaginięć, czy w innych usługach detektywistycznych, to zawsze drażliwy temat. Ponieważ detektyw ma prawo tylko obserwować i rozpytywać. To za mało, żeby odnaleźć osobę. Tu potrzeba dostępu do różnych danych - telefonii komórkowej, bazy Pesel, czy też ustalania danych po numerach rejestracyjnych. Czy powinno się karać detektywów za ustalanie takich danych? Uważam, że nie, jeśli robią to w ramach umowy detektywistycznej. Tu potrzeba zmian legislacyjnych. Na studiach prawniczych pisałem pracę magisterską w zakresie odpowiedzialności karnej detektywa. Planuję doktorat w tym zakresie. Chciałbym wskazać ustawodawcy, jakie zmiany można rozważyć, tak, aby zawód detektywa był zawodem zaufania społecznego, a tym samym detektyw urósłby do rangi szanowanego zawodu. Może za jakiś czas, jakieś zmiany nastąpią.

W jaki sposób prowadzi pan sprawy zaginięć osób? Od czego pan zaczyna, w jaki sposób zdobywa informacje?

Zaczynamy od rozmowy z rodziną osoby zaginionej. To bardzo trudny początek. Dlaczego? Bo 99 procent rodziców nie przyzna się, że mieli kłopoty z dzieckiem, że na przykład mieli przypuszczenia, że „brało". My detektywi musimy „przebić" się do mentalności tych osób. Taki wywiad musi być dokładny, gdyż dzięki niemu mamy połowę sukcesu. Do dziś pamiętam pewną sprawę, gdy podczas zadawania pytań matce i ojcu, nabieraliśmy przekonania, że w tej rodzinie mogło dochodzić do molestowania seksualnego. Jak w takiej sytuacji prowadzić sprawę? Przecież w tym momencie występujemy przeciwko zleceniodawcy? Jeśli my znajdziemy ich dziecko, a ono potwierdzi molestowanie, to taki klient będzie mógł mieć problemy prawne.

Przy ilu takich sprawach miał pan okazję pracować? Czy z powodzeniem?

Prowadziliśmy wiele spraw związanych z zaginięciem. Ile? Nie chcę rzucać liczbami. Czy z powodzeniem? I tak, i nie. Nie można nazwać powodzeniem znalezienie osoby w Wiśle. To żaden sukces, bo nic nie zwróci życia tej osoby. Po jednej z takich spraw powiedziałem sobie, że nie biorę zaginięć. Tak naprawdę to byłem wtedy wkurzony na wszystkich i na wszystko. Moi współpracownicy nie podchodzili do mnie „bez kija". Nie mogłem znieść tego, że tym razem znów nie udało się odnaleźć osoby, która by żyła, a zaginięcie było tylko próbą ucieczki przed otaczającymi go problemami. Na przykład dla dorosłych mogą to być długi, dla dzieci niezrozumienie przez rówieśników. Wtedy właśnie powiedziałem: stop. Ktoś zaginął? Proszę wziąć inne biuro. To było ponad moje siły, aby stawać przed rodziną i mówić im, że ich córka nie żyje, a ja poproszę taką i taką kwotę, bo dwa miesiące kilka osób pracowało nad tą sprawą.

A jednak pan do tego wrócił…

Wróciłem do poszukiwań, bo dostałem zlecenie od kogoś znajomego. Nie mogłem odmówić. Udało się w ostatniej chwili znaleźć osobę żywą. I tu muszę pochwalić policjantów, którzy pracowali przy sprawie. Jeśli ktoś mi mówi, że policjantom brak inteligencji, to właśnie ich stawiam za wzór. Rozumieliśmy się bez słów i nie byliśmy dla siebie wrogami. Dlatego osiągnęliśmy sukces. Jak się później okazało, tylko połowiczny. Nic więcej nie mogę zdradzić, bo obowiązuje mnie tajemnica.

Jak ocenia pan działania Krzysztofa Rutkowskiego - szum medialny, działanie na granicy prawa lub poza nim, informowanie opinii publicznej niemal o każdym swoim kroku?

Trudno oceniać działania pana Rutkowskiego w sposób taki, czy są dobre, czy złe. Ja osobiście tak nie działam. Uważam, że detektyw musi działać w ukryciu. Szum medialny może czasami spowodować, że osoba, która na przykład została porwana, zostanie zabita, gdyż sprawcy będą bali się wykrycia ich przestępstwa. Działania na granicy prawa są przeze mnie dopuszczalne, ale przekraczanie tych granic nie. Ponadto, wolę rozmawiać z policją, niż im przeszkadzać. Wiele spraw można wspólnie rozwiązać. Przez podejście do działań policji, stosowane przez Krzysztofa Rutkowskiego, funkcjonariusze często usztywniają się i uważają nas za wrogów. Jeśli ktoś zna się na działaniach policji, to wie, że nie mogą oni wykonać pewnych czynności bez zgody sądu, albo ustawy ograniczają ich działania. Musimy pamiętać, że zbieranie dowodów to żmudna praca, a nie cyrk.
Oczywiście, jeśli pan Rutkowski chce działać tak jak do tej pory, to nie mnie oceniać jego postępowanie. Jeśli jego metody się sprawdzają, to super.

Czy jednak Krzysztof Rutkowski, nadal funkcjonujący w opinii publicznej jako detektyw, szkodzi wizerunkowi tego zawodu?

Zdania są podzielone. Część moich klientów uważa, że nigdy by go nie zatrudnili. Właśnie z powodu wielkiego szumu, który robi. Innych, którzy nie akceptują moich metod, odsyłam do pana Rutkowskiego. W szczególności, gdy mają pomysły takie, jakie on prezentował w telewizji. Dlaczego? Otóż, ja swoim wizerunkiem odpowiadam za działania detektywistyczne. Jeśli klient ich nie akceptuje, to lepiej nie mieć takiego klienta.

Zdarza się panu odmówić prowadzenia jakiejś sprawy dotyczącej zaginięcia, wiedząc, że biorąc za to wynagrodzenie, zachowałby się pan nieuczciwie, ponieważ niewiele może pan w tej sprawie pomóc?

Tak. Wielokrotnie odmawiam, gdy moja wiedza i doświadczenie podpowiada mi, że moja rola detektywa sprowadzi się tylko do rozlepiania ogłoszeń. To nie są proste sprawy. Wtedy doradzam klientowi, co może jeszcze zrobić we własnym zakresie, albo jak radzić sobie z policją. Podkreślam, że chodzi o kwestie, jak sobie radzić w taki sposób, żeby osiągnąć wspólny sukces, a nie stawać po dwóch stronach barykady.
Dla przykładu: w tym roku zgłosiła się starsza pani, która ma syna w wieku 30 lat. Rozmowa z nią uwidoczniła, że syn nie zaginął, ale po prostu chciał uwolnić się spod skrzydeł nadopiekuńczości i w końcu zacząć żyć u boku dziewczyny, której mama nie akceptowała. Niedoszła klientka szalała na komisariacie, wyzywając policjantów od nierobów, itp. Miała prawo być zdenerwowana, bo zaginęła jej ukochana osoba. Sam nie wiem, jak udało nam się ją przekonać, że policja robi wszystko, aby jej syna odnaleźć całego i zdrowego. Być może pomogło to, że ustaliliśmy szybko kontakt do jego dziewczyny, która poproszona zgodziła się namówić swojego chłopaka, aby zadzwonił do mamy i powiedział, że wszystko z nim jest w porządku. Warto tu wspomnieć, iż to właśnie policja namówiła go do takiego kroku.
Chciałbym podkreślić, że zaginięcie to nie tylko próba zaalarmowania otaczającego świata, że mamy wszystkiego dojść. To także może być przestępstwo. Dlatego też, musimy chronić przede wszystkim swoje dzieci. Nie kontrolować, ale sprawdzać dyskretnie, aby w porę zapobiec nieszczęściu. Wiem co mówię, bo mam nie tylko prawie dziesięcioletnie doświadczenie detektywistyczne, ale sam jestem ojcem. Tu może też sprawdzić się detektyw, ale jako doradca - informatyk, który założy tzw. szpiega na komputer, czy też na komórkę dziecka. We wrześniu tego roku taki „szpieg" ustalił, że czternastoletnia córka klientów pokazywała swoje nagie ciało dorosłym mężczyznom. Tak dla frajdy, i chwalenia się przed koleżankami. Udaremniliśmy spotkanie jednego z nich z tą dziewczynką. Co mogło się zdarzyć, jeśli doszłoby do tego spotkania? Nie wiem. Może nic, a może mielibyśmy kolejne zwłoki w Wiśle...

poniedziałek, 2 listopada 2015

Podsłuch do samochodu - podsłuch rozmów.


Wielokrotnie zdarzają się sytuacje, że mąż czy żona może dopuszczać się zdrady. Osoby takie blokują dostęp do telefonu co skutecznie utrudnia kontrolę smsów czy wykaz prowadzonych rozmów.

Wtedy szukamy podsłuchu telefonu u np: prywatnego detektywa. Wiadomo, że aby takowy wgrać należy mieć dostęp do telefonu co jak wspomniano powyżej nie jest już możliwe.

W tym momencie warto podłożyć podsłuch do auta w formie pendrive.

Takie małe urządzenie, mimo, że bateria pracuje tylko kilka godzin, może się sprawdzić i dać na odpowiedź na nurtujące nas pytania w zakresie zdrady

W celu zakupu urządzenia prosimy o kontakt:


502 492 132 




czwartek, 29 października 2015

Agencja detektywistyczna pokazuje klientowi zdjęcia z innych działań.

Rok temu mieliśmy zgłoszenie, że jedna z firm detektywistycznych na terenie Warszawy, która tak faktycznie jak może ukrywa swoją tożsamość, podczas rozmowy z klientem chwali się zdjęciami z innych spraw. 

Jak jest teraz? Dowiecie się wkrótce. Na życzenie jednego z klientów przeprowadziliśmy małe śledztwo. Dowody przedstawimy w połowie grudnia 2015r :) :) 

A może Wy też mieliście przypadki takich "złych" zachowań prywatnych detektywów?


zapewniamy dyskrecję i pomoc prawną 

Testerki wierności, Testerzy wierności - Warszawa, Gdańsk, Kraków, Poznań, Wrocław

Testerki wierności, Testerzy wierności, Usługi testowania wierności - Warszawa, Gdańsk, Kraków, Poznań, Wrocław

Usługi testowania wierności


Właśnie, po co to komu? Czy pijany koleś w barze i śliniąca się do niego atrakcyjna blondynka to mieszanka wybuchowa? Pewnie, że tak. 

Nie na tym chyba polega sprawdzanie wierności?

Czy takie facet nie podejmie tematu? Podejmie. To także może skończyć się w łóżku i nie ważne, że nie będzie wstanie nic zrobić. 

Czy to będzie dowód - może być jeśli kolejna osoba w tym czasie zrobi fotki, itp. 

Dla normalnych ludzi takie działania będą głupie. Jeśli chce się sprawdzić męża to lepiej wynająć detektywa nie testerkę wierności. 

wtorek, 27 października 2015

Skuteczna windykacja długów - należności, detektywi poszukują majątku.


Czy istnieje coś takiego jak skuteczna windykacja? Nie, a dlaczego? Bo nie wszystkie długi da się skutecznie odzyskać.  Zasądzenie nakazem zapłaty/wyrokiem to prosta sprawa ale trudności pojawiają się, gdy nasz dłużnik nie ma majątku.

Co jeśli zawiodą prawne metody? trzeba czekać. Cześć moich klientów korzysta z "twardych metod" - to już ich sprawa. 

Mam bogate doświadczenie w windykacji należności. Od tego zaczęła się moja przygoda z usługami detektywistycznymi. 

Potem nabraliśmy ogłady prawnej i doświadczenia prawno-sądowego. 

Dziś doradzamy w tym zakresie i szukamy majątku dłużnika.
Wskazujemy jakiego komornika wybrać oraz jak wszcząć postępowanie karne.




poniedziałek, 26 października 2015

Wywołany do tablicy odpowiadam w sprawie pewnej agencji detektywistycznej.

Wywołany do tablicy odpowiadam w sprawie pewnej  agencji detektywistycznej. 

Nie rozumiem człowieka. Dzięki mnie poleciał biegiem i uzyskał wpis do MSW :) :) :) dzięki czemu zaczął legalnie działać. 

Widzę, że czyta non stop mojego bloga. To super. Musi często wchodzić jak wskazują wewnętrzne statystyki bloga.

Nie chce mi się rozpisywać więc tylko wklejam Wam obrazki. 

A i jeszcze jedno. Czemu Pan D. nie napisał co go łączy z tą kobietą o której pisze i uważa, że będzie naszym świadkiem? Czemu ją zastrasza? Co ona takiego może wiedzieć? Parafrazując: przypadek?.....nie sądzę :)

Warto zwrócić uwagę na datę wznowienia działalności gospodarczej i datę maila. 

Ogólnie, to ja już od dawna czekam na pozew. Ja naprawdę nie boję się sądu w tej sprawie.
Jeśli sąd uzna, że faktycznie naruszyłem dobre imię osoby, która działała jako agencja detektywistyczna nie mając uprawnień a nawet czynnej działalności gospodarczej to będę się bił w pierś i przepraszał. 

Dane osoby/firmy zostały usunięte (oprócz zdjęcia z jego/ich wpisu), żeby nie reklamować konkurencji :)







DOWODÓW JEST DUUUUŻO WIĘCEJ ALE WIADOMO, ŻE NIE POKAŻEMY ICH TUTAJ. 



czwartek, 22 października 2015

Wywiad z detektywem Krzysztofem Matyszczak oraz detektyw Rutowski - jego kłopoty z prawem.

W najnowszym wydania Magazynu Kryminalnego REPORTER

wywiad ze mną o sprawach związanych z zaginięciami.

Ponad to, dziennikarze opisują celebrytę detektywistycznego - Pana Krzysztof Rutkowskiego 
- byłego detektywa a obecnie osobę mającą kłopoty z prawem.




Źródło: Reporter nr 10-11 (24) Listopad 2015r

wtorek, 6 października 2015

Porady na zdrady - pozycja książkowa, która miesza ludziom w głowach a pisał ją były detektyw :(

Jest na rynku pozycja PORADY na ZDRADY - napisana przez byłego detektywa Pana Popowskiego oraz pani Psycholog.

Pierwsze bzdury, które mnie rażą to:

- jak udowodnisz zdradę to dostaniesz więcej majątku
- nawet po 20 latach dowody zdrady mają moc dowodową w sądzie.

Po pierwsze - zdrada nie wpływa na podział majątku. Jeśli nie ma darowizn, odrębnego majątku itp to wszystko idzie na pół.

Po drugie - jeśli masz dowody na zdradę ale nic z tym nie zrobisz w najbliższym czasie po ich zdobyciu, to po latach nie wpłyną one na Twoją wygraną w sądzie. Może w tym momencie warto zastanowić się nad separacją ze wskazaniem winy?

Proszę państwa, książkę można przeczytać ale nie spodziewajcie się tam porad zgodnych z prawem.

W kwestię psychologiczne nie wchodzę.

Czuwaj !!!.


źródło: http://kobieta.interia.pl/ksiazki/fragmenty/news-zawsze-zbieraj-kwity-na-meza,nId,410157

niedziela, 4 października 2015

Detektyw od spraw zaginięć i poszukiwania osób, Biuro Detektywistyczne - poszukiwanie osób.


Tak dla przypomnienia - nasza oferta w sprawach poszukiwania osób zaginionych 
znajduje się pod adresem:


Nasza kadra (główne osoby)


Krzysztof - DETEKTYW od 2006r, wykształcenie prawnicze, były pracownik Komendy Głównej Policji.

Monika – DETEKTYW, właścicielka Kobiecego Biura Detektywistycznego FEMINA, doświadczenie w poszukiwaniu osób i analizie informacji.

Iga – KRYMINOLOG (studia ukończone na Uniwersytecie Warszawskim)

Piotr – SPECJALISTA ds. INFORMATYKI.

Dowody zdrady małżeńskiej a dowody zdrady w sprawie o rozwód z orzekaniem o winie.


Nie każdy dowód, który posiadamy będzie stanowił dowód w sprawie sądowej.

Dlaczego? Przykładem może być paragon z restauracji czy z hotelu znaleziony w kieszeni spodni męża, który wskazuje na pobyt dwóch osób (a w tym czasie mąż miał być w pracy). To może wskazywać na zdradę małżeńską ale czy będzie dobrym dowodem w sprawie o rozwód?

Osobiście uważam, że warto go umieścić go w pozwie z zaznaczeniem, że mąż miał być w tym czasie w pracy. Ponad to, warto o to zapytać męża podczas jego zeznań.

Mimo wszystko, strona przeciwna na pewno będzie twierdzić, że ten paragon nie należy do męża a został prawdopodobnie gdzieś znaleziony, itp. Wiadomo przecież, że na paragonie nie ma danych osoby korzystającej z usługi. Jeśli nie będziemy mieli innych dowodów wyraźnie wskazujących, że mąż był z kochanką tu i tu, to tym dowodem nic nie wskóramy.

Kolejny przykład to, treść smsów. Jeśli je tylko widzieliśmy na telefonie męża a nie wykonaliśmy ich zdjęć, to tak samo jak powyżej.


Inna kwestia to,  czy każdy dowód będzie możliwy do "użycia" na sprawie.
Chodzi to u dowody z podsłuchu, mini kamer czy też scrreanów z programu szpiegującego komputer.
Ta kwestia zostanie omówiona w przyszłości.


środa, 30 września 2015

Koszt wynajęcia detektywa, Ile kosztuje wynajęcie detektywa - w Warszawie?, koszty usług detektywistycznych.

Prawie już dwa lata temu została wprowadzona deregulacja zawodu detektywa, która zniosła trudny egzamin na licencję prywatnego detektywa, zastępując go kursem detektywistycznym.

Wielu niedoszłych detektywów odgrażało się, że jak tylko zrobią licencję to koszt wynajęcia detektywa zmniejszy się. 

Ile kosztuje wynajęcie detektywa, np. w Warszawie? - Stawka dalej wynosi ok. 150 zł za pracę jednego detektywa.

Oczywiście, jeszcze w tamtym roku pojawiały się śmieszne ceny godziny pracy prywatnego detektywa, np: 50 zł. Czy to mało? Nie ale jest własnie jedno "ale". Otóż, za taką cenę nie da się profesjonalnie wykonać usługi detektywistycznej, gdyż nie da się na tym zarobić. Zrozumiałbym, jakby agencja detektywistyczna miałaby tylko jedno, dwa zlecenia. Ale jak ma kilka w takich cenach to detektyw nie ogarnie wszystkiego. Więc zrobi wszystko "po łebkach".

Moje stawki detektywistyczne nie zmieniły się, Sztywno trzymaliśmy się cen za usługi detektywistyczne, które zostały wypracowane przez lata.


wtorek, 29 września 2015

Detektyw od zdrad, Detektyw od Zdrad Warszawa

Detektyw od zdrad

Jeden z klientów zarzucił mi, że my detektywi to nadajemy się tylko do wykrywania zdrad.

Szczerze?, przyznałem mu rację.
Niestety, agencje detektywistyczne głównie zajmują się zdobywanie dowodów na zdradę.

Gdyby nie zdrady, to detektywi nie mieliby co do garnka włożyć.

Oczywiście, wykrywanie zdrad to nie są takie proste usługi detektywistyczne.

Od 2006 jako licencjonowany detektyw tym się zajmuję i wielokrotnie nie udało się znaleźć konkretnych dowodów na zdradę.


poniedziałek, 28 września 2015

niedziela, 20 września 2015

Porady Detektywistyczne - udzielamy wstępnych porad prawno-detektywistycznych przed podjęciem działań detektywistycznych.

Porady Detektywistyczne - udzielamy wstępnych porad prawno-detektywistycznych przed podjęciem działań detektywistycznych.

Każdy z naszych klientów już telefonicznie może takową poradę uzyskać. Dlaczego? Czasami zdarza się, że wyobrażenie klienta o usługach detektywistycznych jest mylne co do sposobu ich wykonania albo możliwości samego detektywa.

Dlatego też, staramy się klientowi juz poprzez rozmowę telefoniczną wyjaśnić co możemy a czego nie i jakie czynności detektywistyczne mogą przynieść mu efekt.


czwartek, 10 września 2015

Zgłaszają się kolejne osoby poszkodowane przez agencję detektywistyczną, które do nie dawna nie posiadała jeszcze wpisu, itp

Pisaliśmy w tym roku o agencji, która nie miała wpisu do MSW a dodatkowo działalność gospodarcza była zawieszona.

Zabezpieczyliśmy cześć twardych dowodów i zgłosiliśmy sprawę do MSW.

Pan Detektyw się strasznie obraził, że go opisaliśmy. I straszy sprawą o pomówienia.

A tu się okazuje, że  kolejne dowody udało się zebrać na tego detektywa. I to mega dobre bo świadków.

Czekamy i chętnie będziemy się tłumaczyć za to, że go opisaliśmy. :) :) :) :)


niedziela, 23 sierpnia 2015

Kochany tatuś nie odwiedza dzieci albo chce je odwiedzać z kochanką - jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

W mojej wieloletniej karierze detektywa miałem (nie) przyjemność poznać tatusiów, którzy niechętnie odwiedzają swoje dzieci.

W tym roku "poznałem", który jest mega dupkiem. Mimo porozumienia w sprawie kontaktów, które daje mu duuużo więcej widzeń niż standardowe co 2 tyg, nie widuje dzieci. A co gorsze chce podczas widzeń być razem ze swoją kochanką.

Można by o nim więcej pisać ale szkoda czasu tracić.

Co Wy na to? Co z takim zrobić ? :) :) :)


sobota, 22 sierpnia 2015

Stary artykuł: Detektywi o zdradach - Detektyw Krzysztof M.


Detektywi o zdradach małżeńskich: prawie wszystkie podejrzenia się potwierdzają
Jedna z naszych klientek pobiła męża i kochankę, których przyłapaliśmy na zdradzie w lesie. Kosztowało nas wiele sił, aby ją odciągnąć - opowiada Krzysztof M., detektyw śledzący zdradzających małżonków. Każdy detektyw z dużym doświadczeniem zna wiele podobnych historii. Ich praca nie pozostawia złudzeń - prawie wszystkie podejrzenia o zdradę potwierdzają się. Klienci biur detektywistycznych płaca tysiące złotych, żeby zobaczyć film ze zdradą partnera i pokazać go przed sądem.
- Tak naprawdę, obiekt nigdy nie wie, kiedy jego wyczyny są rejestrowane. Może nagrywać go kamera ukryta w domu, może być fotografowany z dużej odległości przez niezasłonięte okno albo na spacerze, ale równie dobrze film można nagrać ze stolika obok w restauracji. Posługujemy się mikrokamerami, które w zasadzie są nie do wychwycenia, a nagrywają w znakomitej jakości - wyjaśnia Bartłomiej Plombon, prywatny detektyw pracujący w Szczecinie. Zwykle zajmuje się sprawami gospodarczymi, ale przyjmuje również zlecenia na śledzenie zdradzających małżonków.
Zdarza się, że zgłasza się do nas klientka, która chce abyśmy sprawdzili tylko, gdzie mieszka kochanka męża, a ona naśle na nią "chłopaków z miasta". W takich przypadkach oczywiście rezygnujemyKrzysztof M.


Zazdrośni mężowie i żony płacą specjalistom od obserwacji tysiące złotych po to, żeby zobaczyć dowody zdrady swojego partnera. Motywacje są różne, zwykle zdjęcia, filmy i nagrania dźwiękowe mają posłużyć za dowody w sprawie rozwodowej. Często ważniejsze są motywy emocjonalne oraz chęć wskazania winnego przed rodziną. - Niektórzy chcą rzucić zdjęciami mężowi lub teściom w twarz i pokazać, kto w związku był zły - mówi Monika Matyszczak, właścicielka biura detektywistycznego z Warszawy. Jej firma przyjmuje w ciągu roku 150 spraw. To tylko niewielka część rynku, w całym kraju podobne zlecenia liczy się w tysiącach.

Chłopcy z miasta

Jeszcze kilka lat temu klientami biur detektywistycznych były głównie kobiety. Detektywi z którymi rozmawiamy zgodnie przyznają, że obecnie proporcje się wyrównują. Nadal nieznacznie częściej zlecenia śledzenia partnera składają kobiety. - Dla mężczyzn zdrada małżonki to powód do wstydu, a muszę podkreślić, że obecnie kobiety także zdradzają bardzo często - wyjaśnia Krzysztof M., detektyw z Warszawy. Jest w branży od 2006 roku, wcześniej pracował w Komendzie Głównej Policji. Prosi, aby zachować jego nazwisko do wiadomości redakcji. 
Wiele kobiet do ostatniej chwili wierzy, że to jednak nie prawda. Niestety po otrzymaniu od nas zdjęć nie mają już złudzeńMonika Matyszczak
Równe proporcje kobiet i mężczyzn są wśród klientów Agencji Testerów Wierności Facegoogle.pl z Poznania, zajmującej się, jak wskazuje nazwa, sprawdzaniem wierności. Firma podsyła testera lub testerkę, uzbrojoną w niebagatelne walory estetyczne oraz pokaźną wiedzę o figurancie (tak, na wzór służb specjalnych, testerzy nazywają sprawdzane osoby). Tester ma za zadanie sprowokowanie figuranta do flirtu i sprawdzenie, czy zaproponuje, aby rozwinąć znajomość w bardziej erotycznym kierunku. - Początkowo sprawdzane osoby miały od 28 do 40 lat. Później grupa wiekowa rozszerzyła się. Mieliśmy dziewczynę w wieku 21 lat, a także osobę 54-letnią - informuje Jakub Kołowiecki z firmy Facegoogle.pl.

Zarówno testerzy, jak i prywatni detektywi odrzucają część zleceń. - Zdarza się, że zgłasza się do nas klientka, która chce abyśmy sprawdzili tylko, gdzie mieszka kochanka męża, a ona naśle na nią "chłopaków z miasta". W takich przypadkach oczywiście rezygnujemy. Podobnie, gdy klient nie chce podać swoich danych, czego wymaga od nas ustawa. Wielokrotnie odmawiamy też działań w przypadku, gdy klient żąda, aby pomóc mu w "przejęciu" jego dzieci. W takie rozgrywki nie wchodzimy - od tego jest sąd rodzinny i policja - wyjaśnia Krzysztof M.

Na zdradzie w lesie

Klienci biur detektywistycznych na wstępie opowiadają, co wzbudza ich podejrzenia. Doświadczeni detektywi słyszeli podobne historie setki razy. Zleceniodawcy wyznają im, że partner zmienił nagle swoje zachowanie - często wyjeżdża z domu pod różnymi pretekstami lub późno wraca z pracy, nie rozstaje się z telefonem, zaczyna znacznie bardziej dbać o wygląd i jednocześnie traci zainteresowanie współmałżonkiem.

Po zebraniu wszystkich niezbędnych informacji, detektyw przystępuje do akcji. Każdy ma nieco odmienne metody obserwacji. - Nie stosujemy, jak wiele biur, systemu śledzenia od rana do wieczora przez dwa lub trzy dni, ponieważ jest to nieefektywne, w szczególności jeśli mąż klientki pomiędzy 8 a 17 jest w pracy - zauważa detektyw Krzysztof M. Podobnego zdania jest Bartłomiej Plombon. - To zleceniodawca tak naprawdę wie, kiedy potrzebuje wsparcia detektywa. Wyczuwa, kiedy może dziać się coś złego, a wtedy my zaczynamy działać. Nie mamy sztampowego procesu działania, zawsze na pierwszym miejscu są spryt i kreatywność - wyjaśnia.

Zamiast ciągłej obserwacji, detektywi typują czas i miejsce, w których najprawdopodobniej dochodzi do zdrady. Często za "obiektem" podąża kilka osób, w różnych samochodach. W hotelach i restauracjach udają zainteresowane wyłącznie sobą pary. W odpowiednim momencie robią zdjęcia, nagrywają film. Zdarza się, że odpowiedni materiał udaje się zebrać po dwóch dniach. Jeśli niewierny małżonek jest szczególnie ostrożny, praca detektywów wydłuża się do jednego lub kilku miesięcy - tym samym rośnie jej koszt.

Prawo zabrania detektywom instalowania podsłuchów i kamer w prywatnych mieszkaniach lub wykorzystywania programów szpiegujących telefony i komputery. Mogą jednak sprzedać lub wypożyczyć odpowiednie urządzenia i poinstruować klienta, jak je zainstalować i jak ich używać. Dzięki temu podejrzliwi małżonkowie mogą śledzić samochody, korzystając z urządzeń GPS, sprawdzać treść SMS-ów wysyłanych przez partnera i obejrzeć, co robi na portalach społecznościowych, gdy nikt nie patrzy.

Efekt obserwacji to zdjęcia, filmy i nagrania dźwiękowe, które można wykorzystać później w procesie rozwodowym. - Moja praca kończy się, gdy ta druga strona uznaje, że dowody przeciw niej są za mocne i nie ma co pchać się w dodatkowe koszty. Inaczej jest, gdy podejmuje walkę, wtedy trzeba zeznawać jako świadek w procesie cywilnym - wyjaśnia Bartłomiej Plombon.

Pan, który notorycznie zdradzał swoją partnerkę, bardzo często poznawał kobiety na portalach internetowych. Kontakt z nim można było łatwo nawiązać przez internet. Wymienialiśmy z nim wiadomości - pisała je, albo nasza testerka, albo osoba z jego rodziny, która chciała nam pomócJakub Kołowiecki
Detektywi są zgodni - prawie zawsze podejrzenia o zdradzie potwierdzają się. Konsekwencją ujawnienia zdrady zwykle jest rozstanie, a w przypadku małżeństw rozwód. Finał niektórych spraw jest dramatyczny. - Jedna z naszych klientek pobiła męża i kochankę, których przyłapaliśmy na zdradzie w lesie. Kosztowało nas wiele sił, aby ją odciągnąć - wspomina detektyw Krzysztof M. Niekiedy zdradzani nie chcą uwierzyć, że ich podejrzenia okazały się prawdziwe. - Wiele kobiet do ostatniej chwili wierzy, że to jednak nie prawda. Niestety po otrzymaniu od nas zdjęć nie mają już złudzeń. Nie zapomnę pani, która do końca była przekonana, że jej mąż przechodzi trudny okres w życiu i że nie ma kochanki. To był pierwszy raz w mojej działalności, gdy zleceniodawczyni otrzymała raport - niestety, z twardymi dowodami - i nie spojrzała na niego. Powiedziała mi, że przyjdzie na to czas, aby kiedyś zobaczyć te zdjęcia, a teraz nie jest na to gotowa - opowiada Monika Matyszczak.

Testerzy niewiernych

Inną ofertę dla podejrzliwych i zazdrosnych mają agencje zajmujące się testowaniem wierności. Nie śledzą rzeczywistej zdrady, ale sprawdzają, czy partner zleceniodawcy jest na nią podatny. Metodą ich pracy jest prowokacja. Podobnie jak w przypadku detektywów, realizacja zadania rozpoczyna się od rozpoznania. - Zaczynamy od małego rekonesansu już w rozmowie z klientem. Musimy wiedzieć o tej osobie wszystko, co może przydać się w czasie akcji - jakim autem jeździ, gdzie je posiłki, co robi o danej godzinie, jak spędza wolny czas. Nie możemy popełnić żadnego błędu. Akcja tego nie wybacza, bo wtedy jest się skazanym na niepowodzenie - twierdzi Jakub Kołowiecki.

Tester lub testerka są podstawiani w odpowiednio zaaranżowanej sytuacji - w ulubionym pubie, na siłowni, w miejscu pracy lub w internecie. - Robimy tzw. podgrywki - mówi Kołowiecki. Opowiada o jednej z akcji, która rozegrała się w sieci. - Pan, który notorycznie zdradzał swoją partnerkę, bardzo często poznawał kobiety na portalach internetowych. Kontakt z nim można było łatwo nawiązać przez internet. Wymienialiśmy z nim wiadomości - pisała je, albo nasza testerka, albo osoba z jego rodziny, która chciała nam pomóc. Właśnie ta pani napisała mu, że nie może się spotkać, bo wyjeżdża, ale ma koleżankę, która jest sama i się nudzi. Podstawiliśmy testerkę i mieliśmy podwaliny, żeby działać. Później wszystko poszło z górki - opowiada Jakub Kołowiecki.

Na stronie internetowej agencji testerów można znaleźć odważne zdjęcia pięknych kobiet, które zajmują się sprawdzaniem wierności. Klientka może wybrać sobie taką, która pasuje do preferencji partnera. Atrakcyjne dziewczyny mają prowokować, doskonale wiedzą, co powiedzieć podrywanemu mężczyźnie, ponieważ wcześniej dostały odpowiednie instrukcje od jego partnerki. W takiej sytuacji, wykazanie braku zainteresowania jest dla mężczyzny naprawdę trudne, dlatego testerzy deklarują, że ograniczają się do stosunkowo łagodnych metod, aby nie nadwyrężać wyrozumiałości klientów.

Kołowiecki zaznacza, że nie przyjmuje zleceń, które wpłynęłyby negatywnie na wizerunek firmy. - Tester nie będzie na siłę prowokował, żeby figurant zdradził, bądź żeby poszedł na kawę. My sprawdzamy wierność, delikatnie prowokujemy, ale nie robimy nic nieetycznego, chamskiego, nie dopuszczamy do sytuacji intymnych, jak pocałunki, seks itp. - wyjaśnia

Podobnie jak w przypadku detektywów, również testerzy wyciągają pesymistyczne wnioski odnośnie wierności. - Każda z akcji kończyła się sukcesem, albo inaczej - zadowoleniem ze strony klienta, który dostał to, czego chciał - mówi Kołowiecki. Definicja zdrady stosowana przez testerów jest jednak dość szeroka. - Oczywiście flirtowanie przez SMS-y, bądź na portalach internetowych uważamy, podobnie jak nasi testerzy i klienci, za zdradę - mówi Jakub Kołowiecki. Zleceniodawcy mogą sami zdecydować, czy doszło do zdrady, oceniając efekty pracy testerów - dostają filmy, zdjęcia, nagrania, wiadomości tekstowe.

Jak twierdzą testerzy, najłatwiejszym celem są dla nich obcokrajowcy, którzy stanowią sporą grupę sprawdzanych. Zdradzają zawsze i bardzo szybko. - Zza granicy przyjeżdża piękny Latynos i dalej mamy znany temat. Polki często zakochują się, są zauroczone. Prosty wniosek jest taki, że te osoby są bardzo podatne na wdzięki kobiet i moim zdaniem nie są warci zaufania. To ludzie, którzy nie przykładają dużej wagi do szacunku dla drugiego człowieka i do zaufania. Takich osób mieliśmy sporo, akcje z nimi trwają najkrócej - opowiada Kołowiecki.

10 tys. zł za zdjęcia kochanki

Koszt zatrudnienia testera i detektywa jest podobny. W obu przypadkach zależy od czasu i miejsca pracy. Krótka akcja detektywa może zamknąć się w tysiącu złotych, zwykle to jednak 3-4 tys. zł, a przy trudniejszych akcjach, nawet 10 tys. zł. Wszystko zależy od dodatkowych kosztów. Jeśli obserwacja ma miejsce w odległym, drogim hotelu, koszt szybko rośnie, podobnie jeśli do obserwacji trzeba na długo zaangażować wiele osób. W przypadku testerów, opłata zaczyna się od 3 tys. zł - dla klientów z Poznania, gdzie znajduje się agencja. Im dalej, tym więcej trzeba zapłacić za akcję.

Wyłożenie kilku tysięcy złotych nie gwarantuje, że klient dostanie to, czego chciał. W branży działa wielu nierzetelnych detektywów - widać to m.in. w opiniach o ich pracy krążących w internecie. - Koleżanka chciała wyśledzić męża, który wyprowadził się do kochanki. Pan z biura przez trzy albo cztery dni tak go "śledził", że nawet nie potrafił podać prawidłowego numeru mieszkania. Sama namierzyłam to mieszkanie, ustaliłam, że nikt nie obserwował jej męża w nocy, mimo to pan wziął pieniądze od koleżanki. Ona jako ofiara agresora bała się, że teraz ten pseudo detektyw będzie ją prześladował. Za kilka tysięcy zotychł koleżanka dostała w zamian zdjęcie samochodu męża. Oczywiście pan miał wszystkie stosowne dyplomy i licencje - czytamy w jednym z komentarzy.

Jak znaleźć dobrego detektywa? Najlepiej zatrudnić sprawdzoną osobę, najlepiej jeśli jego usługi "przetestował" już ktoś ze znajomych. Przed złożeniem zlecenia należy sprawdzić, czy detektyw ma licencję i potwierdzenie wpisu do rejestru prowadzonego przez MSW. Trzeba też pamiętać o podpisaniu umowy, w której precyzyjnie określa się m.in. maksymalny budżet, a także, jakie materiały otrzymamy po zrealizowaniu zlecenia. Warto również sprawdzić opinie ludzi pracujących w branży. Najwięcej wrogów w środowisku ma Krzysztof Rutkowski, detektywi wymieniają również inne nazwiska. - Z tą osobą proszę nie rozmawiać, czasami pojawia się w mediach, ale to człowiek bez licencji - mówi jeden z rozmówców.

Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do ofert z cenami wyraźnie niższymi niż rynkowe. Koszt pracy detektywa jest wysoki m.in. przez wykorzystywanie w czasie akcji drogiego sprzętu, np. aparatów fotograficznych z dobrymi obiektywami. Cenę podwyższa też fakt, że dobry detektyw powinien mieć wysokie kwalifikacje w różnych dziedzinach oraz wszechstronne wykształcenie. U Krzysztofa M. to prawo, zarządzanie i informatyka. - Detektyw to nie tylko facet z aparatem, ale także psycholog, prawnik i ekonomista. Do tego trzeba się znać na prowadzeniu biznesu - wyjaśnia Krzysztof. Aby uzyskać licencję, trzeba zdać trudny egzamin, który oblewa większość chętnych, w tym wielu policjantów z długoletnim doświadczeniem. Dlatego do branży trudno dostać się nowym ludziom, szczególnie jeśli nie mają doświadczenia. Stąd stosunkowo wysokie ceny usług.

Marcin Bartnicki, Wirtualna Polska

środa, 12 sierpnia 2015

Dobry Detektyw Warszawa, Skuteczny Detektyw Warszawa - moi klienci zadają pytania.

Moi klienci zadają pytania mi i w wyszukiwarce google:

- czy jest Pan dobrym detektywem ?
- czy jest Pan skutecznym detektywem?

Trudno mi na takie pytania odpowiedzieć, gdy przyjmuję zlecenie detektywistyczne.

Czasami sprawa detektywistyczna wygląda trudną a dowody zdobywa się po kilku godzinach a czasami jest odwrotnie.
Różnie też bywa z skutecznością. Dla niektórych klientów jestem skuteczny jak udowodnię, że mąż systematycznie wchodzi i wychodzi z mieszkania pewnej Pani a inny klient powie, że jestem mało skuteczny, bo dla niego to słabe dowody, gdy zobaczy zdjęcia jak żona "idzie za rękę" z obcym mężczyzną.

Dlatego, jak przyjmuję zlecenie, to nie obiecuję cudów. Jak słyszę klienta, który mówi, że już wszystko wie i twierdzi, ,że on mi powie co mam robić to odpuszczam klienta. Tak samo, jeśli klient usilnie chce abym założył podsłuchy w mieszkaniu kochanka/kochanki lub naoglądał się seriali i chce abym dronem zrobił nagrania w pokoju hotelowym.


niedziela, 9 sierpnia 2015

Biuro Detektywistyczne Siedlce, Detektywi Siedlce - Muszę się przyznać - jestem słoikiem. :)

.....i pochodzę właśnie z Siedlec.

Na tym terenie dalej świadczę usługi detektywistyczne i zapraszam do kontaktu w celu wyceny zlecenia detektywistycznego:  502 432 132, detektyw502492132@gmail.com




czwartek, 6 sierpnia 2015

Szkolenia zaawansowane dla detektywów - oferta detektywa z licencję z 2014r :)

Pewna agencja detektywistyczna, która chwali się ofertą obserwacji za pomocą drona :) oferuje szkolenia zaawansowane dla detektywów. 

A Pan właściciel biura detektywistycznego sam licencję uzyskał w 2014r. 

Jeśli sam jest wykładowcą na tych szkoleniach to chyba ciut przy mało ma tego doświadczenia.

Studenci detektywi oferują tańsze usługi detektywistyczne w Warszawie :)

Poniżej ogłoszenie studentów:



niedziela, 26 lipca 2015

Zdrada męża z prostytutką. Mój mąż zdradził mnie z prostytutką.

Od trzech lat zbierałem się aby poruszyć problem zdrady z prostytutkami.

Postanowiłem napisać ponieważ parę dni temu klientka powiedziała, że jestem dupa nie detektyw.

Chodziło o to, że po rozmowie, że mną, gdzie ja uznałem, że rozmawiając z prostytutką nie nakłonię jej do zeznania w sądzie, że jej mąż u niej bywa, zadzwoniła do innego detektywa (chwalącego się wieloletnim doświadczeniem (licencja od grudnia 2014)), który obiecał porozmawiać z nią, pokazać zdjęcie męża i nagrać rozmowę.

Otóż potwierdziłem klientce, że jednak faktycznie jestem dupa nie detektyw bo ja tak nie potrafię zrobić.

Teraz czekam aż Pan Detektyw wykona zlecenie. Być może dowie się czegoś ciekawego od prostytutki ale zakładam, że dostanie w pysk od jej opiekuna. Ów detektyw nie wie, kto opiekuje się tą "prywatką". Nie wie też, że każdy klient jest nagrywany na wejściu na ukrytą kamerę.

"Zrobienie" dowodów w takiej sprawie jest trudne. Na pewno nie ma sensu rozmawianie z prostytutkami o co prosi wiele klientek.  Myślicie, że one chętnie potwierdzą,  że "puszczają" się za kasę z Waszymi mężami? Myślicie, że ich opiekunowie nie zdenerwują się?

Mam parę pomysłów aby w jakimś stopniu takową zdradę udowodnić ale to wszystko trzeba dopasowywać do konkretnej sprawy.


środa, 8 lipca 2015

Miał być proces i go nie ma. Może jeszcze będzie?

W tym roku opisywaliśmy pewną "niby firmę", która nie miała wpisu do MSW, który umożliwiałby prowadzenie działalności w zakresie detektywistyki a poza tym działalność ta była zawieszona. Firma ta udawała, że działa co potwierdził zebrany przez nas materiał dowodowy. Po nagłośnieniu sprawy właściciel firmy (licencję detektywa bodajże zrobił pod koniec roku 2014) wystąpił do MSW o wpis czując smród u d.... Oczywiście zrobił sobie w necie kampanię, że my rozsiewamy nie prawdziwe informację i straszył pozwem. Pozwu nie ma a szkoda bo my na niego czekamy z utęsknieniem aby móc nasze dowody przedstawić. 

Kto zgadnie o jakiej firmie piszemy? :)

wtorek, 23 czerwca 2015

Śledzenie pracowników - Weryfikacja zwolnień lekarskich - Ochrona informacji firmowych.

Śledzenie pracowników - Weryfikacja zwolnień lekarskich - Ochrona informacji firmowych. 

Przez wiele lat pracy jako prywatny detektyw świadczyłem (i dalej to robię) usługi dla przedsiębiorców polegające na sprawdzaniu pracowników. 

Wielu jednak przedsiębiorców uważa za zbędne w/w usługi. Dziwię się bo dane firmowe to przecież najcenniejsza rzecz w każdym przedsiębiorstwie.

Rozumiem, jeśli ktoś prowadzi sklep spożywczy, itp ale gdy np: mamy firmę handlującą oprogramowanie księgowym to warto w tym miejscu zastanowić się czy baza naszych klientów jest cenna, czy też nie zależy na jej zabezpieczaniu.

Otóż, można zabezpieczać się przed działaniem pracowników poprzez klauzule o zakazie konkurencji, czy też wprowadzanie regulaminów pracy odnośnie wykorzystanie służbowego sprzętu komputerowego, itp ale także trzeba weryfikować ich w sposób niejawny. 

Musimy pamiętać, że jeśli założymy program szpiegowski  w naszym komputerze firmowym ale obsługiwanym przez pracownika, to w przypadku, gdy dowiemy się, że wysyła konkurencji dane naszych klientów, to użycie w sądzie takiego dowodu może (ale nie musi) spowodować naszą odpowiedzialność karną. Tak jak wspomniałem powyżej, warto mieć wcześniej podpisany z pracownikiem regulamin wykorzystania sprzętu służbowego z informacją o zbieraniu danych.

Co jeszcze w tym temacie? Zdarzało się, że mimo braku regulaminów pracownicy byli "szpiegowani" w związku z podejrzeniami sprzedaży danych. W przypadku niektórych potwierdzono obawy przedsiębiorcy. Co wtedy się działo? Część z nich zrezygnowała sama z pracy. Dlaczego tak łatwo z nimi poszło? Dlatego, że program dostarczył wiedzy, że zdradzają żony, mają zainteresowania inną płcią, itp. W tym miejscu warto zaznaczyć, że zawsze doradzam klientom aby nie zwalniali pracowników dyscyplinarnie a za porozumieniem stron. Gdy jest to możliwe warto też zastanowić się nad tym, aby pracownik zapłacił karę, odszkodowanie. 

Kolejna rzecz to weryfikacja zwolnień lekarskich. Zbliżają się wakacje i znów będzie wysyp takowych zleceń. Najwięcej ich mam w branży budowlanej. Wiadomo, kafelkarz, murarz może sobie sporo zarobić na lewo niż u swojego pracodawcy, Ten niestety nie jest wykonać swoich zleceń bo nie ma kto u niego pracować. 

Są też tacy pracownicy, w zależności od branży, którzy dzięki zwolnieniom szykują odszkodowawczy bat na swoich pracodawców. Takich zleceń tez miałem mnóstwo. Pamiętam jak jeden Pan mający zwolnienie w związku z tym, iż w pracy źle zeskoczył z murku, pracował ciężko na prywatnej budowie, Oczywiście zaczął domagać sie odszkodowania, Zaczął przedstawiać zaświadczenia lekarskie/opinie, itp. Czekaliśmy aż ruszy z sprawą sądową. I w tym momencie okazało się, że nasze dowody doprowadziły do tego, że "podobno" :) :) zapłacił sporą sumkę mojemu klientowi a lekarze, którzy chętnie wystawiali opinie też "podobno" stwierdzili, że warto dać trochę kasy ze swojej kieszeni. 

Pamiętajmy - Pracownika trzeba szanować i odpowiednio wynagradzać - Jednak warto też kontrolować. 

wtorek, 16 czerwca 2015

Detektyw sprawy karne - Warszawa - Cała Polska

Sprawy KARNE - Prywatny Detektyw - 502-492-132
Doradzamy prawnie gratis.

Prywatni Detektywi nie tylko zdobywają dowody na zdradę ale mogę zbierać informację w sprawach karnych.

Nowelizacja postępowania karnego prawdopodobnie zwiększy ilość zleceń w tym zakresie.

Wydaje mi się, że nie zawsze detektyw będzie mógł cokolwiek zdziałać w sprawie karnej - obecnie nie pozostaje nam nic innego jak rozpytywanie, obserwacja domniemanych sprawców, weryfikacja danych ogólnodostępnych.

Detektyw przyjmujący "zlecenie w sprawie karnej" musi spełnić wymogi ustawowe ale także musi uważać aby nie narazić się na zarzuty związane z utrudnianiem śledztwa.



poniedziałek, 1 czerwca 2015

Policjant przekazywał informacje detektywowi - wielka afera o nic :)

Nie tak do końca o nic. Niestety, nie możemy uzyskiwać informacji w ten sposób. Stawia nas to w niekorzystnej sytuacji przed klientem - bo niektórzy twierdzą, że detektyw, który nie potrafi ustalić meldunku kochanki to dupa nie detektyw. Ale pamiętajmy, że ustawa o usługach detektywistycznych nie daje nam żadnych uprawnień szczególnych.

czwartek, 28 maja 2015

Skuteczna windykacja należności i poszukiwanie majątku dłużników - trudny kawałek chleba

Biura detektywistyczne posiadają w swojej ofercie poszukiwanie majątku oraz windykację należności.

Wiele z nowych biur powstało na bazie firm windykacyjnych i takowe usługi przeważają w ich czynnościach.

Sam osobiście windykacją należności zajmuję się od 2004 roku i wiem, że to trudny kawałek chleba. Dlaczego? Bo Polacy nie lubią jak im ktoś każe płacić. Chętnie wezmą towar ale z zapłatą trudniej.

I proszę mi wierzyć, Ci dłużnicy, którym nie wyszedł biznes stanowią jakieś 5 % a reszta to zwykli oszuści i złodzieje, którzy żyją z niepłacenia.

Widziałem wielu taki, którzy żyli jak w bajce nie mając nic na siebie oprócz kilku milionów długu.
Widziałem wiele przekrętów ale także podziwiałem naiwność moich klientów, którzy nie weryfikowali swoich kontrahentów a Ci mieli spółki, gdzie kapitał wynosił 5 tys a siedziba to stara szopa.

Dziś nic się nie zmieniło. Dalej dłużnicy nie płacą i dalej mają pretensję, że ich się windykuje.

Taka pewna Pani, która "wisi" tylko 2 tys od pół roku skarży się, że firma źle przędzie a ona sama żyje tylko z 200 zł alimentów. Typowy dłużnik. Na pytanie a może warto firmę zamknąć jak nie przynosi korzyści odpowiada, że to tylko przejściowe problemy. Ja wiem, że firma działa dobrze a Pani myślała, że nikt się nią nie zajmie i dług przedawni się.

Windykacja należności to trudny kawałek chleba bo trzeba być odpornym na wyzwiska, na straszenie prokuraturą, GIODO, itp. Oczywiście, nie można grozić bo to karalne ale rozumiem klientów, którzy po wyczerpaniu wszystkich dostępnych prawem środków szukają "złych panów" do wymierzenia sprawiedliwości.

Wiele klientów pyta mnie czy jestem skuteczny. Uważam, że nie ma czegoś takiego jak skuteczna windykacja długów. Z prostej przyczyny. Nie da się wiele z nich zwindykować. Mimo wszystko trzeba dokładać wszelkich starań aby dług odzyskać. Ja zaczynam od poszukiwania wszelkich informacji o dłużniku. Po wyroku szukamy majątku dłużnika ale wielokrotnie nie ma czego szukać. Dlatego ważne też jest aby zweryfikować kontrahenta przed wydaniem towaru.

O windykacji należności napiszę jeszcze w innym poście.


czwartek, 21 maja 2015

Prywatny Detektyw legalizuje dowody zdobyte przez klienta - dziwne orzeczenie sądu

Przeglądając orzeczenia sądowe związane z detektywami natrafiłem na dziwne wg mojej opinii orzeczenie sądu.

B. H. wniósł powództwo o ochronę jego dóbr osobistych w postaci prawa do prywatności, intymności, czci i poszanowania dobrego imienia wobec detektywa, że nielegalnie nagrał w mieszkaniu jego spotkanie z synem ( które posłużyło żonie do wykazanie na sprawie, że źle go traktuje).


Dowodem w sprawie było sprawozdanie z dołączonym filmem wykonane przez Detektywa.

Detektyw jak i jego klienta, zeznali, że detektyw wypożyczył kamerę klientce a ona samodzielnie nagrała film.


Klientka tłumaczyła, że detektyw był w zasadzie tylko po to, by zalegalizować sposób uzyskania dowodu w postaci nagrania z wizyt ojca u dziecka.


Ostatecznie sąd uznał, że detektyw jest niewinny i co najważniejsze wskazał:


"Matka dziecka miała bowiem prawo nie tylko wykonać nagranie, ale i skorzystać z usług prywatnego detektywa w celu nadania niejako „wyższej” i „legalnej” rangi dowodowi z pozyskanego nagrania."

Jestem zdziwiony takim podejściem sądu. Rozumiem klientkę - miała prawo w taki sposób postąpić aby wykazać, że mąż źle traktuje syna.

 Nie mogę jednak uznać, że sąd nadał "uprawnienia" dla detektywa do legalizacji dowodów.

Orzeczenie znajdziecie tutaj:  Orzeczenie Sądu


poniedziałek, 11 maja 2015

Blog Adwokata z Warszawy Pani Mecenas Ireny Bulińskiej - zapraszamy do lektury

Od jakiegoś czasu w sieci internetowej istnieje blog Pani Mecenas Ireny Bulińskiej.


Pani Mecenas dodała kilka ciekawych wpisów na temat alimentów, w tym post: " Kredyt hipoteczny jako jeden z kosztów utrzymania dziecka"

Zapraszamy



wtorek, 5 maja 2015

Po naszej reakcji firma HONEY TRAPPER uzyskała wpis do MSW i odwiesiła działalność.


Aktualizacja z dnia 21 kwietnia 2017 - W związku z przesłanymi dokumentami, oświadczamy, że poniższy wpis dotyczył jednoosobowej działalności gospodarczej Pana Bartłomieja D,
 która już nie istnieje.
Obecna firma Honey Trapper Spółka z o.o. działa w pełni legalnie 
co potwierdza poniższy wpis do MSWiA 









Cóż, czasami trzeba użyć mocnych argumentów aby zmusić "konkurencję"  do działania zgodnego z prawem.

Otóż po miesiącu od złożenia zawiadomienia do MSW, firma Honey Trapper pododno uzyskała wpis do rejestru przedsiębiorców detektywistycznych oraz tym samym na początku maja 2015 r odwiesiła zawieszoną działalność gospodarczą .

To naprawdę cieszy. Szkoda tylko , że właściciel firmy nadal nie rozumie swoich błędów, że :

- nie powinno prowadzić się działalności po jej zawieszeniu.
- nie powinno się reklamować jako agencja detektywistyczna bez uzyskania wpisu do MSW.

Takie są zasady. Póki co czekamy na proces ze strony Honey Trapper, który chętnie przejdziemy celem udowodnienia naszych racji. Z tego co wiem, to podczas kontroli prowadzonej przez MSW, trzeba się tłumaczyć dlaczego bez wpisu ktoś reklamował się jako agencja detektywistyczna.



czwartek, 16 kwietnia 2015

Agencja Detektywistyczna Hon.. Trapp... Bartłomiej D.

Aktualizacja z dnia 21 kwietnia 2017 - W związku z przesłanymi dokumentami, oświadczamy, że poniższy wpis dotyczył jednoosobowej działalności gospodarczej Pana Bartłomieja D,
 która już nie istnieje.
Obecna firma Honey Trapper Spółka z o.o. działa w pełni legalnie 
co potwierdza poniższy wpis do MSWiA 
---------------

UWAGA CHYBA MAMY DUŻY SUKCES. DALSZA CZĘŚĆ POSTU OPISUJE AGENCJĘ, KTÓRA NIE MIAŁA WPISU DO MSW A REKLAMOWAŁA SIĘ JAKO AGENCJA DETEKTYWISTYCZNA. PO NASZEJ REAKCJI FIRMA UZYSKAŁA WPIS DO MSW ORAZ ODWIESIŁA DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ. DODAJEMY TĄ INFORMACJĘ (DNIA 5 MAJA 2015) A STARY POST POZOSTAWIAMY

W ostatnim czasie z grupą  osób, o których na chwilę na obecną wolę nie wspomnieć, przeprowadziłem weryfikację agencji detektywistycznych  pod kątem  ich formalnych podstaw działania.


Okazało się, że nadal istnieją firmy, które nie mają stosownych dokumentów aby zgodnie z prawem móc świadczyć usługi detektywistyczne.

Pierwszym działającym niezgodnie z prawem w naszej branży, o którym napiszę to agencja detektywistyczna HONEY TRAPPER reprezentowana przez Bartłomieja D.. Ich strona: http://honeytrapper.pl/

W/w firma nie ma wpisu do rejestru usług detektywistycznych, co potwierdza poniższe zaświadczenie z MSW:



  Pan D.posuwa się nawet dalej w naciąganiu ludzi. Otóż wspomniany ma zawieszoną działalność gospodarczą. Treść jego wypisu z Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej. 


Honey Trapper reklamuje się w internecie  jako agencja detektywistyczna. Pan D. nawet wysyła umowę na wykonanie usługi detektywistycznej (z logo, nr konta, itp)

Panu D.e udało się nawet wprowadzić w błąd redakcję miesięcznika Claudia, która zrobiła o nim artykuł. 









wtorek, 7 kwietnia 2015

Opinie o agencjach detektywistycznych w Warszawie - jednym komentuje żona i mąż, drudzy tak jak Agencja Rudnicki pożyczają je od konkurencji

Kochani nie od dziś wiadomo, że agencje detektywistyczne same piszą sobie opinie w internecie lub wynajmują agencje marketingowe. Można także takie usługi wykupić na allegro za parę groszy.

Tak chyba zrobiła Agencja Detektywistyczna Honester. Spójrzcie na zrobionego screena:


Kolejnym super detektywem jest Pan Rudnicki. Były pracownik naszej ulubionej Asvalii wyniósł chyba spore doświadczenie pracując na ich rzecz. Porównajcie poniższe opinie. Czyżby jakiś klient miał taką samą myśl? :) :)

Dla porównania: opinia z 2010 i 2014 roku.




Powstało niby nowe kobiece biuro detektywistyczne w Warszawie - wpis z kobiecego biura detektywistycznego

Na blogu kobiecego biuro detektywistycznego Femina wyczytałem informację, że powstają kolejne kobiece biura detektywistyczne

Treść wpisu:

Agencja Intuicja to kobieca agencja detektywistyczna. To tzw "twór internetowy": agencji Honester, 




wtorek, 17 marca 2015

Podsłuchy, mini kamery, spyphone i inny sprzęt ala detektywistyczny

W związku z wieloma zapytaniami moich klientów wracamy z ofertą sprzętu typu miniaturowe podsłuchy i kamery. 

Z naszą ofertą zapoznasz się dzwoniąc na numer 502-492-132 www.prywatnydetektyw.waw.pl

Pragniemy także poinformować, że wprowadziliśmy ofertę programów szpiegowskich do telefonów, które można wykorzystać nie tylko do ustalenia zdrady ale także do monitorowania dzieci i młodzieży.

wtorek, 10 marca 2015

Mąż nie płaci alimentów - krótka informacja jak męczyć :) Czasami moje wkur.... sięga zenitu

Już kiedyś pisałem o kochanych tatusiach, którzy mają w dupie swoje dzieci. 

Ok, rozumiem, poznał kogoś nowego ale dzieciom powinien zapewnić i opiekę, i alimenty - myślę, że wtedy może mówić, że jest facetem. W innym wypadku jest zwykłym h.....

"Znam" takich, którzy zostawiają swoje żony z dwójką małych dzieci, gdzie jedno jest niepełnosprawne. I taki gamoń zabiera kasę z wesela, z chrzcin, z wspólnego konta, itp. Dzieci nie odwiedza. Płacenie alimentów ma w dupie. 

W naszej firmie taki ma jedno określenie: kawał hu.., reszta kuta..

Zgodzicie się?

Uważam, że trzeba takich męczyć ile się da.

Wklejam Wam przepisy kpc, które warto zastosować:

Art. 1086.  § 1. Komornik obowiązany jest z urzędu przeprowadzić dochodzenie w celu ustalenia zarobków i stanu majątkowego dłużnika oraz jego miejsca zamieszkania. Jeżeli środki te okażą się bezskuteczne, organy Policji przeprowadzą na wniosek komornika czynności w celu ustalenia miejsca zamieszkania i miejsca pracy dłużnika.

§ 2. Dochodzenie, o którym mowa w § 1, powinno być przeprowadzone okresowo w odstępach nie dłuższych niż 6 miesięcy.

§ 3. Jeżeli w wyniku dochodzenia, o którym mowa w § 1, nie zostaną ustalone dochody dłużnika ani jego majątek, komornik składa wniosek do sądu o nakazanie dłużnikowi wyjawienia majątku.

§ 4.  W razie powstania zaległości za okres dłuższy niż 6 miesięcy komornik z urzędu składa wniosek do Krajowego Rejestru Sądowego o wpis dłużnika do rejestru dłużników niewypłacalnych. Wniosek komornika nie podlega opłacie sądowej.

§ 5. Bezskuteczność egzekucji nie stanowi podstawy umorzenia postępowania. Przepisu art. 823 nie stosuje się.

Jeśli szukacie pomocy w kwestii alimentów, to służymy pomocą. 
Można oczywiście gamonia pośledzić i wykazać, że pracuje albo wydaje kasę a twierdzi, że nie ma. 
Można także męczyć go komornikiem, sądem i prokuraturą. 

Pozdrawiam
Wasz Prywatny Detektyw - Prawnik Krzysztof Matyszczak :P

z góry przepraszam za mój rynsztokowy język ale nerwy mnie czasami ponoszą :)