piątek, 9 stycznia 2015

Spotkanie z byłą klientką - po 4 latach od sprawy a rozwód dalej trwa

Miałem przyjemność spotkać się wczoraj  z klientką dla której działałem pod koniec 2010 r

Piszę przyjemność, bo klientka bardzo miła i częstowała kiedyś i teraz pysznym jedzonkiem i "napojem" a po drugie sprawa wyszła nam super.

Czytając uzasadnienie wyroku, nieskromnie stwierdzam, że nasze fotki z działań były jedynym dowodem, który konkretnie wskazuje na winę małżonka. Bez nich nie udałoby się jej udowodnić.

Mimo powyższego, rozwód trwa dalej. Mąż złożył apelację, którą czytałem od góry do dołu.
Cóż, potwierdza się to, że ludzie, mimo ich winy, bronią się do końca zamiast zająć się układaniem życia. Oczywiście, mają prawo do obrony.

Nie pozostaje nic innego jak napisać odpowiedź na apelację co dziś uczynię.

I tak na marginesie, Dla mnie zawsze będzie h.... ktoś, kto uważa, że dziecko da się wychować za 300 zł alimentów, zważywszy na to, że dla dziecka kochanki przeznacza tysiące. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz