poniedziałek, 9 lutego 2015

Znów poleciłem konkurencję czyli te biuro detektywistyczne, które lubi podszywać się pod innych.

W branży usług detektywistycznych podobno zastój. Wszędzie słychać głosy, że nie ma roboty dla prywatnych detektywów a ja co robię? Rozmowa z klientami. Padają stawki za godzinę i straszna kwota 2 zł za jeden km. Sprawa 60 km od Wawy. Klienci nie chcą płacić za km. I ja rezygnuję polecając konkurencję.

Wiem, że za pewne stawki nie da się zrobić dobrze roboty. W niskich stawkach można tylko pozorować, że się coś robi a i tak klient będzie zmuszony zapłacić. 95 % detektywów w niskich stawkach nie ruszy nawet tyłka z Wawy, żeby przez godzinę czy półtorej przebijać się te 60 km od Wawy. No może jakiś jeden podjazd, żeby sfotografować miasto aby udowodnić klientowi, że "się było" :)

Wolę w tym momencie odpuścić. Niech weźmie to konkurencja i brzydko mówiąc "zerżnie na maksa"

Ja mam dużo roboty, jestem polecany, itp, itp. Więc chałturę pozostawiam innym.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz