wtorek, 17 stycznia 2017

Kradzież zdjęć przez dziennikarzy - nawet mnie okradli :) :) Czujne oko Detektywa :) :)

Kradzież zdjęć przez dziennikarzy - padliśmy ofiarą. 

Pod koniec roku 2015 udzieliłem wywiadu odnośnie poszukiwania osób zaginionych, która to tematyka bardzo mnie interesuje i takie usługi świadczę, 

Przekazałem dziennikarce zdjęcia z moich osobistych zbiorów celem wstawienia w wywiad. 

Po jakimś czasie okazało się, że dziennikarka przesłane zdjęcia wstawia do innych artykułów sygnowanych jej nazwiskiem. 
Pani "dziennikarka" nie zapytała o zgodę. Ponadto, nie podpisała pod zdjęciem do kogo ono należy.
Co ważne, w artykule nie występowałem jako osoba udzielająca wywiadu, itp. a także artykuł o mnie nic nie wspominał. 

Wiem, wiem, prawnicy zajmujący się prawami autorskimi od razu składali by pozew i wyciągali odszkodowanie. Ja, po konsultacji z moją Panią prawnik wysłałem do redakcji wezwanie do usunięcia zdjęć i zapłaty odszkodowania. 

Zdjęcia zostały usunięte ale kasy (odszkodowania na cel WOŚP) nie chcą zapłacić. Do tego, szef redakcji w odpowiedzi straszył mnie pozwem o pomówienia i chęć wyłudzenia odszkodowania - mam nadzieję, że wystąpi na drogę prawną  :) 

Pragnę podkreślić, że moje zdjęcia ukazały się nie tylko w jednym ale w dwóch serwisach prowadzonych przez redakcję. Jeden to a'la internetowa gazeta, gdzie dziennikarze zaprzeczają obiektywizmowi dziennikarskiemu wypisując kompletne bzdury tak aby przypodobać się obecnie rządzącej władzy. Moje zdjęcia w takim serwisie naruszą moje prawa ale także wskazują, że takie działania popieram i mam coś z nimi wspólnego. 

Jako, że się sieć google nie zapomina to chciałbym z pełną stanowczością podkreślić, że odżegnuję się od treści zawartych w tym internetowym magazynie. 

Czemu nie podaję danych obu redakcji? A po co reklamować coś/kogoś co/kto łamie prawo?

Polecam także nasze usługi, które co jakiś czas wykonujemy. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz